Gospodarka współzależności

Российская Газета komentując ustalenia specjalnego szczytu UE w sprawie działań Rosji w Gruzji:

Zależność między Rosją a Unią nie pozostawia innej alternatywy niż dalsze zacieśnianie współpracy.

Globalizacja gospodarcza spowodowała, że nie istnieje już geopolityka prostych relacji i jednostronnych dominacji. Żyjemy w świecie pełnym współzależności. I choć czasem jakiś kraj urządza pokazówkę (patrz: Rosja w Gruzji), dziwnym trafem nie decyduje się pójść na całość (patrz: precyzyjnie niecelne bombardowanie ropociągu). UE potrzebuje Rosji tak samo mocno, jak Rosja potrzebuje UE.

Kryzys subprime kompleksowo

Ciekawa pozycja dla wszystkich zainteresowanych kryzysami finansowymi: The First Global Financial Crisis of the 21st Century. To chyba pierwsza tak pojemna publikacja na temat kryzysu subprime i jego konsekwencji. No i nowocześnie: za darmo i w wersji elektronicznej. Tak trzymać VoxEU.org!

Dlaczego ropa jest droga?

rosnące ceny ropy naftowejCena ropy bije kolejne rekordy. I trudno się spodziewać, że w przyszłości ten surowiec potanieje.

Ekonomiści wyjaśniają wzrosty i spadki cen za pomocą prawa popytu i podaży. W uproszczeniu oznacza to, że im jest mniej na rynku danego towaru w stosunku do zapotrzebowania, tym jego cena jest wyższa. Czy cena ropy jest wysoka, bo jest jej za mało?

Prawo popytu, prawo podaży

Zapotrzebowanie na ropę i jej produkty rośnie najszybciej nie w krajach bogatych, ale w tych rozwijających się – szczególnie w regionie Azji Południowej i Wschodniej. W Indiach czy Chinach ten wzrost jest z jednej strony napędzany rozwojem przemysłu, a z drugiej – większymi potrzebami konsumentów. Napływ inwestycji zagranicznych, rozwój różnych gałęzi przemysłu i sektora usług powoduje wzrost poziomu życia milionów ludzi. Ci, mając więcej pieniędzy i chcąc żyć coraz wygodniej, wydają więcej na produkty i usługi, których wytworzenie i dostarczenie wymaga energii.

→ czytaj dalej

TV Misja

Grzegorz Molewski, twórca kanału telewizyjnego Kino Polska, w wywiadzie o misji telewizji publicznej:

Działacie na czysto komercyjnych warunkach, a zajmujecie się działalnością misyjną. I to bez żadnej ustawy czy obowiązkowego abonamentu. To się opłaca?

Tak. Wychodzę z brutalnego założenia, że jeśli kanał pornograficzny znajdzie swoje 5 proc. zagorzałych widzów, to kanał wysokiej kultury też znajdzie 5 proc. Mogę dotrzeć wyspecjalizowanym przekazem do grupy, która chce mieć kontakt z wyższą kulturą i dobrowolnie zapłaci na przykład 3 zł 50 gr miesięcznie za ten produkt.

Da się bez obowiązkowego abonamentu robić ambitną telewizję? Bo władze TVP twierdzą, że nie.

- Oczywiście, że tak. Jednak istnieje inne pytanie: jakim prawem państwo ma nam w ogóle organizować jakąś misję, dlaczego grupa urzędników ma mieć lepsze pojęcie o świecie niż my, widzowie? Kto ma decydować, jaką misję ma robić? Nie kategoryzujmy ludzi na głupich i mądrzejszych, tylko na zainteresowanych tym i zainteresowanych tamtym. Jeśli chodzi o misję telewizji publicznej, to ona jest potrzebna tylko tym, którzy są zagubieni w rzeczywistości, i im TVP powinna tłumaczyć sens bycia we współczesnym świecie.

A tym, którzy sami sobie radzą, dajmy spokój. Oni sami sobie zorganizują swoją misję, bo mają poglądy, bo są beneficjentami tego świata.

A gdyby tak organizować na programy misyjne przetargi, do których mogłyby stawać wszystkie stacje?

- Mnie się ta koncepcja podoba. Ale z drugiej strony – kto by te przetargi organizował? Co to by były za komisje? Czy już jesteśmy na tyle dojrzałym społeczeństwem, że potrafimy w tak finezyjny sposób organizować zarządzanie misją? (…)

Produkt naprawdę luksusowy

Idealny produkt w pełni zaspokaja określoną potrzebę lub potrzeby nabywcy. Jakie potrzeby zaspokaja zegarek? Pokazuje, która godzina? To dotyczy tylko mało luksusowych modeli. Jaki powinien być zegarek dla bogatych zapracowanych osób, z których 80% uważa, że największym luksusem jest czas, a 67% nigdy nie spogląda na własny zegarek, żeby stwierdzić, która godzina? Przede wszystkim, nie powinien mierzyć czasu. Za 300 000$ wystarczy, że pokaże, czy jest dzień, czy noc.

Z prądem i pod prąd

Profesor Witold Kwaśnicki z Uniwersytetu Wrocławskiego napisał ostatnio list do redakcji Rzeczpospolitej w odpowiedzi na artykuł profesora Andrzeja WojtynyJak powinno się wypowiadać o przyszłych stopach procentowych?“. Przedstawia w nim pokrótce poglądy austriackiej szkoły ekonomii na rolę banku centralnego w gospodarce i argumenty za rezygnacją z emisji pieniądza symbolicznego. Odpowiedź, jaką uzyskał brzmiała następująco:

Dziękuję za list. Bardzo ciekawy. Ze względów edytorskich nie uda nam się jednak zamieścić go w takiej formule.

Rozumiem, że gazety nie są w stanie publikować każdego listu, który przychodzi do redakcji. Rozumiem, że dana forma może redakcji nie pasować. (Chociaż, na miejscu prof. Kwaśnickiego, zapytałbym, w jakiej formie mogą tekst zamieścić, skoro tyko forma im przeszkadza.)  Mam świadomość, że list nie odnosił się dokładnie do meritum komentowanego artykułu, a Rzeczpospolita to nie jest wydawnictwo naukowe. Tym niemniej żałuję, że wspomniany list nie został opublikowany.

Nie jestem zwolennikiem ekonomii austriackiej. W sporze, który zarysował w swoim liście prof. Kwaśnicki, znalazłbym się raczej w obozie prof. Wojtyny. Tym niemniej będę bronił prawa do prezentowania problemu z różnych punktów widzenia. W świecie nauki to więcej niż prawo – to obowiązek.

→ czytaj dalej

Kto ma hamburgera, ten ma władzę?

Pytanie z sali podczas szkolenia dla pracowników pierwszego rosyjskiego McDonald’s otwartego w 1990 roku: Dlaczego musimy być tak mili dla klientów? Przecież to my mamy hamburgery, a nie oni!

Za: Carpe Diem

Z południa na północ przez… Niemcy

Autostrady w Polsce przed Euro 2012 już raczej nie powstaną. Komentarz? Eh, szkoda gadać… Zobaczcie sami, jaki dojazd z Wrocławia (w Polsce) do Rewala (w Polsce) proponuje Google Maps. Co z tego, że dalej, skoro szybciej?

Wrocław - Rewal